Wkrótce na ekranach historia, która pokazuje, że czasem najważniejsze rzeczy rodzą się przypadkiem. „Przypadkiem napisałam książkę” to opowieść o dwunastoletniej Ninie, która odkrywa, że słowa potrafią uleczyć to, czego nie widać na pierwszy rzut oka.

Pisanie staje się dla niej schronieniem i przepustką do świata wyobraźni, gdzie rodzinne wspomnienia pomagają oswoić brak mamy. W tej cichej, ciepłej przestrzeni rodzi się też coś nowego: odwaga, by uwierzyć w siebie, i pierwsze, nieśmiałe zauroczenie. Bez patosu, za to z humorem i nadzieją – film o dojrzewaniu, które składa się z małych kroków i wielkich emocji.

Plakat z premierą filmową

Reżyseria: Nóra Lakos

Obsada: Villő Demeter, László Mátray, Kati Zsurzs, Bonca Hárs, Vivien Rujder i inni

Dwunastoletnia Nina odkrywa, że pisanie może być nie tylko pasją, ale także sposobem na radzenie sobie z emocjami. Dziewczynka zanurza się w świat wyobraźni i rodzinnych wspomnień, co pomaga jej mierzyć się z brakiem matki. Buduje również poczucie własnej wartości i otwiera serce na pierwszą miłość.

Każdy dzień zaczynam od aromatycznej kawy – to mój mały rytuał na dobry start. W wolnych chwilach zawsze mam pod ręką książkę, która pozwala mi na moment odetchnąć i spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. W codzienności lubię szukać czegoś więcej niż tylko tego, co widać na pierwszy rzut oka, dlatego bliska jest mi ezoteryka i odkrywanie energii, która nas otacza. Ta naturalna ciekawość i chęć poznawania nieznanego prowadzą mnie prosto w podróże, bo kocham być w drodze i osobiście doświadczać miejsc, które mają w sobie jakąś nieuchwytną, wyjątkową duszę.