Pole dance to ostatni krzyk fitnessowej mody. Połączenie gimnastyki, baletu i sportów siłowych. Skojarzenia z tańcem przy rurze są jednoznaczne. Jednak w rzeczywistości pole dance nie ma nic wspólnego ze striptizerkami i erotyzmem. W Polsce zamiennie używa się określeń gimnastyka wertykalna, akrobatyka na drążku pionowym. To bardzo wymagający sport. Podczas treningu pracują mięśnie pośladkowe, ud, łydek, mięśnie grzbietowe, brzucha, ramion, klatki piersiowej. Aby wejść na rurę i się na niej utrzymać trzeba wykonać pełną serię ćwiczeń. Opanowanie trudniejszych elementów akrobatycznych wymaga atletycznej siły, kondycji, wytrzymałości i ponadprzeciętnej elastyczności ciała.

Jak zacząć? Jak przygotować się do zajęć?

Mimo że pole dance to sport typowo siłowy, to aby zacząć, nie trzeba mieć bicepsów ze stali. Nieważne, jak się wygląda, ile się waży, z jakimi kompleksami boryka się na co dzień. Pierwsze efekty widać już po 3 miesiącach. Wzmacniają się ręce, mięśnie brzucha, zmienia wygląd ramion, ubywa kilogramów. Wiele Pań nigdy wcześniej nie chodziło na siłownię, nie ćwiczyło.

Poza rurą, aby uprawiać pole dance, potrzebne są krótkie spodenki i krótki top. Nie chodzi jednak o pokazywanie ciała, a o jak najlepszą przyczepność, którą gwarantuje własna skóra. Szkoły dysponują także specjalnym talkiem w płynie, który zmniejsza potliwość. Dzięki niemu ciało lepiej „przykleja się” do rury. Poledancerki trenują bez butów, można ćwiczyć boso lub w stopkach. Wszechobecne materace pozwalają uniknąć poważniejszych kontuzji.

pole dance

Jak długo trzeba się uczyć?

Nauka tańca na rurze podzielona jest na poziomy zaawansowania. Rozpoczyna się od podstawowych kroków przy drążku, chwytów nożnych i ręcznych. Z czasem wprowadzane są wspinania, obroty, figury głową w dół polegające na owijaniu ciałem drążka. Najwyższy poziom to wykonywanie wszystkich tych elementów połączonych w układy. Zwieńczeniem ciężkich treningów są pokazy dla publiczności. Nie ma żadnych przeciwwskazań jeżeli chodzi o płeć, wiek czy wagę. Potrzebne są jedynie dobre chęci i odrobina odwagi.

Pole Dance niesie korzyści dla ogólnej kondycji ciała. W miarę ćwiczeń dochodzi do wzmocnienia i ujędrnienia tkanki mięśniowej całego ciała.
– Sukcesywnie zwiększa się także elastyczność ciała, ścięgna się wysmuklają i rozciągają. Zawdzięczamy to systematycznym zajęciom ze stretchingu. Mają one również wpływ na prawidłowa postawę i korygowanie ewentualnych jej wad – potwierdza instruktorka Pole Dance Aleksandra Mortka.
Ćwiczenia do muzyki pomagają skłonić organizm do maksymalnego wysiłku i przesuwania granic jego możliwości. Uczą świadomej kontroli nad ciałem i ruchem. Pole Dance ma również działanie terapeutyczne. Pomaga w samoakceptacji i podniesieniu pewności siebie. Jak przy każdym sporcie ekstremalnym i tu zdarzają się kontuzje. Głównie są to otarcia, przeciążenia mięśni i skręcenia. Dodatkowo siniaki – bez względu na poziom zaawansowania.
– Niewskazane są ćwiczenia na rurze bez nadzoru instruktora, gdyż może to doprowadzić do poważnych uszczerbków na zdrowiu i nabyciu złej techniki wykonania – ostrzega Ola. – To nauka, która nigdy się nie kończy. Stale można się dokształcać na wszelkich warsztatach, a swoje możliwości pokazywać na zawodach, których organizowanych jest coraz więcej i na szerszą skalę.

Nauka jednak kojarzy się z czymś, do czego będziemy musieli się zmuszać. Nic podobnego.

Pole dance to pasja. Pole dance to styl życia. Sprawdź sama!