Czy wiesz, że pizza jest jednym z najczęściej fotografowanych dań na Instagramie? I w sumie trudno się dziwić. 9 lutego to data, którą każdy miłośnik jedzenia (i szczególnie miłośnicy pizzy) powinni mieć zaznaczoną w kalendarzu. W 2026 roku wypada w poniedziałek, więc to idealny pretekst, żeby rozpocząć tydzień w bardziej serowym stylu.

Międzynarodowy Dzień Pizzy to święto, które łączy ludzi niezależnie od tego, czy ich serce bije dla capricciosy, klasycznej marinary, czy wersji z bardziej nietypowymi dodatkami. Bo pizza, choć pochodzi z Włoch, dawno przestała być tylko włoskim daniem. Dziś to jedno z najpopularniejszych dań na świecie i świetny temat do rozmów.

Sprawdź najważniejsze informacje o Międzynarodowym Dniu Pizzy 2026

Kiedy wypada święto pizzy i jak je celebrować?

W 2026 roku Międzynarodowy Dzień Pizzy wypada w poniedziałek, 9 lutego. Jeśli lubisz mieć coś miłego w kalendarzu na start tygodnia, to jest ten dzień. A jeśli nie lubisz poniedziałków, tym bardziej. Warto zaplanować świętowanie z małym wyprzedzeniem, bo wiele pizzerii przygotowuje wtedy specjalne promocje, a w popularniejszych miejscach robi się tłoczno.

Skąd akurat ta data? Tu warto uczciwie powiedzieć, że nie ma jednej, oficjalnej instytucji, która nadała temu świętu globalną pieczątkę. To raczej data, która przyjęła się zwyczajowo. Była mocno obecna m.in. w USA jako National Pizza Day, a potem podchwycona szerzej w Internecie i kulturze pop. Innymi słowy to tradycja zbudowana przez ludzi, którzy po prostu kochają pizzę.

Jak celebrować to święto, żeby było naprawdę fajnie? Najprościej na mieście. Umów się z bliskimi i zróbcie małą degustację: zamówcie różne style i porównajcie wrażenia. Pizza neapolitańska będzie miękka, sprężysta i z lekkimi bąblami na brzegach. Rzymska zwykle ma cieńsze, bardziej chrupiące ciasto. Do tego klasyki typu margherita i capricciosa oraz jedna propozycja z nietypowymi dodatkami, żeby było o czym gadać przy stole.

Jeśli wolisz domową wersję, świętowanie w domu może być jeszcze lepsze. Zamiast robić jedną pizzę dla wszystkich, podzielcie się na smaki. Każdy przygotowuje swoją część blachy lub swoją pizzę, a potem robicie test ulubionymi smakami. To prosty sposób, żeby połączyć jedzenie pizzy z dobrą zabawą, bez spiny i bez wielkiej logistyki.

Historia pizzy: od starożytnych placków po najpopularniejszy przysmak świata

Neapolitańska pizza

Historia pizzy sięga dużo dalej niż włoskie trattorie i pudełka na wynos. Jej korzenie często łączy się ze starożytną Grecją, gdzie jadano proste, płaskie placki posmarowane oliwą, doprawione czosnkiem i ziołami. Kiedy Grecja znalazła się pod wpływem Rzymu, ten sposób jedzenia przeniknął do kuchni rzymskiej i zaczął żyć własnym życiem.

W czasach cesarstwa rzymskiego popularny był wypiek przypominający dzisiejszą focaccię, robiony m.in. na naturalnym zakwasie. To było jedzenie proste i tanie, więc długo kojarzyło się głównie z codziennością uboższych warstw. Z czasem placek z mąki i wody doczekał się kolejnych wersji, a samo słowo w formie zbliżonej do dzisiejszej (piza) pojawia się w źródłach już w 997 roku.

Prawdziwa zmiana przyszła dopiero wtedy, gdy do Europy trafiły pomidory z Ameryki i zaczęto je coraz śmielej wykorzystywać w kuchni. Sos pomidorowy stał się brakującym elementem układanki, a pizza zaczęła zdobywać popularność w tej formie, którą kochamy do dziś. I tu wchodzi Neapol, cały na biało… a właściwie na czerwono, zielono i biało. To właśnie w tym mieście w XVIII wieku ruszyły pierwsze pizzerie, a ich rozgłos dotarł nawet na królewskie uszy. W opowieściach przewija się wątek króla Ferdynanda II Burbona, który miał taką słabość do pizzy, że szukał okazji, by jeść ją częściej niż dyplomacja przewiduje.

Najgłośniejszy rozdział to rok 1889 i historia związana z Raffaele Esposito oraz wizytą królowej Małgorzaty Sabaudzkiej. Według popularnej wersji to wtedy powstała margherita: pomidory, ser mozzarella i bazylia jako ukłon w stronę barw Włoch. Niezależnie od szczegółów, efekt jest oczywisty: margherita stała się ikoną, a obok niej mocno trzyma się marinara, czyli klasyk na sosie pomidorowym z czosnkiem i oregano.

Dziś pizza rozwinęła się w wiele stylów. Włosi najczęściej wskazują dwa rozpoznawalne kierunki: pizza neapolitańska, delikatna i cienka, oraz rzymska, zwykle bardziej chrupiąca i „konkretna” w cieście. A jeśli mowa o Neapolu, trudno pominąć składniki, które stały się symbolem jakości, jak pomidory san marzano czy dobrze dobrana mozzarella.

Jak najlepiej obchodzić i świętować Międzynarodowy Dzień Pizzy w twoim mieście?

Ludzie stukają się kieliszkami z winem nad stołem z włoską pizzą

Jeśli Dzień Pizzy ma być czymś więcej niż szybkim zamówieniem na kanapie, postaw na plan z małym twistem. To doskonała okazja, żeby wyjść do ludzi, spróbować nowych smaków i zrobić z jedzenia pizzy wydarzenie, a nie tylko kolację. Najprostszy pomysł to wypad do ulubionej pizzerii, ale z małą zasadą: zamawiacie różne style i dzielicie się kawałkami. Dzięki temu w jeden wieczór porównacie klasyki z pizzą z nietypowymi dodatkami.

Jeśli chcesz świętować aktywnie, świetnie sprawdzają się doświadczenia, po których zostaje realna umiejętność i jeszcze realniejszy apetyt:

Jeśli wolisz wypad na miasto, podrzucamy kilka miejsc z Prezentmarzeń, które fajnie sprawdzą się na kolację we dwoje albo w małej ekipie.

Opinia Prezentmarzeń

Doskonała lokalizacja, przepyszna pizza. Idealne miejsce na rozsmakowanie się we włoskiej kuchni. Gorąco polecam!

Źródło: Kolacja dla dwojga Restauracja Sempre Pizza e Vino w Gdańsku – opinie

Mało znane ciekawostki o pizzy

  1. Najstarsza „legendarna” pizzeria, o której najczęściej mówi się jako o pierwszej, to Antica Pizzeria Port’Alba w Neapolu. Startowała jako punkt dla sprzedawców w 1738 roku, a lokal stacjonarny otwarto w 1830 roku.
  2. Stowarzyszenie AVPN (od pilnowania zasad prawdziwej pizzy neapolitańskiej) powstało w czerwcu 1984 w Neapolu.
  3. Pizza Napoletana ma w UE status TSG (gwarantowana tradycyjna specjalność). Została wpisana do rejestru rozporządzeniem z 4 lutego 2010 r.
  4. W 2017 roku „sztuka neapolitańskiego pizzaiuolo” została wpisana na listę światowego niematerialnego dziedzictwa ludzkości UNESCO.
  5. Jeśli chodzi o najwięcej pizzy na osobę w rankingach per capita, wysoko wypada Norwegia: 11,4 kg rocznie na osobę (źródło).
  6. Pizza w kosmosie to nie żart. W 2001 roku na ISS trafiła pizza wysłana przez Pizza Hut, a zjadł ją kosmonauta Yuri Usachov.
  7. Pomidory nie weszły od razu do gry. W Europie przez długi czas podchodzono do nich nieufnie, a do pizzy miały trafić dopiero ok. 1760 roku.
  8. Słowo „pizza” pojawia się w źródłach bardzo wcześnie. Jedna z najczęściej przywoływanych wzmianek to dokument z 997 roku z okolic Gaety.
  9. Zanim pizza stała się hitem na salonach, była jedzeniem prostym i ulicznym. W Neapolu długo jadali ją głównie mniej zamożni mieszkańcy.
  10. Pizza hawajska wcale nie jest z Hawajów. Najczęściej przypisuje się ją Samowi Panopoulosowi i Kanadzie.

Najdroższa pizza na świecie i rekordy, które zadziwiają pasjonatów gastronomii

Za jedną z najczęściej przywoływanych rekordzistek najdroższej pizzy świata uchodzi pizza Louis XIII tworzona na specjalne zamówienie przez Renato Violę. Cena podawana w źródłach to około 12 000 USD za 20-centymetrową pizzę. W składzie pojawiają się m.in. trzy rodzaje kawioru, australijska różowa sól, owoce morza i mozzarella z mleka bawolego. 

Największa pizza według Guinnessa miała 1 296,72 m² i powstała w Los Angeles 19 stycznia 2023. W projekcie brał udział youtuber Airrack, a Guinness opisał też, że akcja była robiona wspólnie z Pizza Hut.

Najdłuższa pizza Guinnessa to 1 930,39 m (Fontana, USA). Dla skali to prawie dwa kilometry ciągłej pizzy, mierzonej z dokładnością do tysięcznych metra.

Domowe ciasto na pizzę oraz profesjonalne przygotowanie pizzy krok po kroku

Dobra wiadomość: do świetnej pizzy nie potrzebujesz zawodowego pieca. Zła wiadomość: piekarnik w domu nie wybacza skrótów. Jeśli chcesz chrupiące ciasto i środek, który nie robi się gumowy, liczą się trzy rzeczy: ilość wody w cieście, czas wyrastania i maksymalna temperatura podczas wypiekania pizzy.

Przygotowanie pizzy z surowego ciasta, oliwy z oliwek, bazylii, mozzarelli, która ma być w piekarniku

Krok 1: Ciasto. Wymieszaj mąkę (najlepiej sprawdzi się typ 00), wodę, sól i odrobinę drożdży. Wyrób do momentu, aż ciasto będzie gładkie i sprężyste. Ma być elastyczne i trzymać formę.

Krok 2: Fermentacja. Daj ciastu odpocząć w temperaturze pokojowej, a potem schowaj je do lodówki na 12–24 godziny. To w praktyce najprostszy sposób na lepszy efekt w domowych warunkach. Przed pieczeniem wyjmij ciasto wcześniej, żeby wróciło do temperatury pokojowej.

Krok 3: Sos i dodatki. Postaw na prosty sos pomidorowy z dobrej jakości pomidorów (często pada tu nazwa san marzano). Dodawaj składniki oszczędnie: za dużo dodatków = mokra pizza. Ser mozzarella lepiej dać w rozsądnej ilości i odsączyć.

Krok 4: Formowanie bez wałka. Rozciągaj ciasto dłońmi. Dzięki temu zostawiasz w nim powietrze i łatwiej o fajną strukturę. Jeśli marzy Ci się pizza na cienkim cieście w stylu rzymskiej, rozciągnij ją cieniej i piecz dłużej, żeby złapała chrupkość.

Krok 5: Wypiekanie pizzy. Rozgrzej piekarnik na maksimum i daj mu czas, minimum 30 minut, żeby naprawdę się nagrzał. Jeśli masz kamień lub stal do pizzy, użyj ich koniecznie. Pizzę piecz krótko i mocno: zwykle kilka do kilkunastu minut, zależnie od temperatury piekarnika i grubości ciasta.

Każdy dzień zaczynam od aromatycznej kawy – to mój mały rytuał na dobry start. W wolnych chwilach zawsze mam pod ręką książkę, która pozwala mi na moment odetchnąć i spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. W codzienności lubię szukać czegoś więcej niż tylko tego, co widać na pierwszy rzut oka, dlatego bliska jest mi ezoteryka i odkrywanie energii, która nas otacza. Ta naturalna ciekawość i chęć poznawania nieznanego prowadzą mnie prosto w podróże, bo kocham być w drodze i osobiście doświadczać miejsc, które mają w sobie jakąś nieuchwytną, wyjątkową duszę.