Zastanawialiście się kiedyś, co tak naprawdę dzieje się w naszych głowach, kiedy w końcu zamykamy za sobą drzwi biura i ruszamy na upragniony urlop? Czy potrafimy rzucić wszystko w kąt i cieszyć się chwilą, czy może na plaży nerwowo odświeżamy skrzynkę mailową, planując przy tym, jak „odrobić” wolne dni?
W zespole Prezentmarzeń postanowiliśmy przyjrzeć się naszym wakacyjnym nawykom z bliska. Przepytaliśmy Polaków – w badaniu wzięło udział 53% kobiet i 47% mężczyzn, głównie w wieku produkcyjnym 25-44 lata – o ich podejście do odpoczynku, wydatków, a nawet o słynne kurortowe „bitwy”. Wyniki pokazują jedno: chociaż bardzo chcemy odpocząć, nasz mózg często odmawia pójścia na urlop.

Zwyczaje urlopowe Polaków – poznaj wyniki badania

Mamy to w DNA – „Najpierw obowiązki, potem przyjemność”
Dlaczego tak trudno nam wrzucić na luz? Okazuje się, że wakacyjny stres programujemy sobie sami, często wynosząc go jeszcze z domów rodzinnych.

- Urlopowe dziedzictwo. Aż 48% z nas wyniosło z domu przekonanie, że odpoczywać można dopiero po ciężkiej pracy. Co więcej, dla 24% bezczynność kojarzy się po prostu z lenistwem – stąd na urlopie często na siłę szukamy sobie zajęć.

- Praca na zapas. Żeby mieć „czyste sumienie”, przed wyjazdem bierzemy nadgodziny, co deklaruje 42% badanych. Skrajny pracoholizm dotyka 21% ankietowanych, którzy przed urlopem pracują dwa razy ciężej, co ostatecznie… kończy się chorobą tuż po dotarciu na miejsce.

- Czas na reset. Przełączenie się w tryb „wakacje” nie dzieje się z dnia na dzień. 46% Polaków potrzebuje około 2-3 dni, aby wyhamować codzienne myśli, a 22% zaczyna odpoczywać dopiero w drugim tygodniu wyjazdu.

- Wakacyjny mindfulness leży i kwiczy. Jedynie co piąty z nas, czyli 20%, potrafi w pełni chłonąć chwilę „tu i teraz”. Aż 46% podczas odpoczynku nieustannie rozmyśla o tym, co musi zrobić za chwilę lub co jeszcze kupić.
Logistyka i budżet, czyli jak i za ile podróżujemy ✈️💳

Czasy, w których szczytem marzeń była kilkunastogodzinna podróż autokarem, powoli odchodzą w niepamięć. Dziś na urlop chcemy docierać szybko i wygodnie. Polacy chętnie porzucają samochody – wybiera je 26% badanych – na rzecz samolotów, na które decyduje się 38% z nas, a noclegi planujemy z rozsądnym, 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem, co deklaruje 36% respondentów.

Jak podsumowujemy wakacyjne koszty i organizację wyjazdu? Najważniejsze statystyki zebraliśmy w poniższej tabeli:
| Kategoria urlopowa | Najczęstszy wybór Polaków | Odsetek wskazań |
| Główne źródło finansowania | Oszczędności gromadzone przez cały rok | 33% |
| Wsparcie budżetu | Świadczenia dodatkowe (800+, wczasy pod gruszą) | 31% |
| Średni budżet na osobę (tydzień) | 2501 zł – 4000 zł | 39% |
| Preferowany model wyżywienia | Śniadanie w obiekcie + lokalne knajpki | 39% |
| Najczęstsze towarzystwo | Partner lub partnerka (we dwoje) | 32% |

Co ciekawe, wakacje na kredyt lub za pomocą płatności odroczonych (BNPL) finansuje już 22% z nas, a co czwarty Polak, czyli 23%, wydaje na tygodniowy urlop powyżej 7000 zł na osobę.
Nasze małe urlopowe grzechy: FOMO, telefony i bitwa o leżaki
Na urlopie chcemy uciec od rzeczywistości, ale rzeczywistość bardzo mocno trzyma nas za rękę – najczęściej pod postacią smartfona. Naszym największym „grzechem” wakacyjnym jest spędzanie zbyt dużej ilości czasu w sieci, co przyznaje 31% badanych, oraz nadmierne wydawanie pieniędzy, na które wskazuje 28% respondentów.

- Ponad jedna trzecia z nas, bo 37%, spędza przed ekranem od 1 do 3 godzin dziennie, a kolejne 34% klika nawet do 5 godzin!

- Rzadko, ale jednak odczuwamy lęk przed tym, że coś nas omija – 31% łapie gorszy nastrój, gdy widzi idealne relacje znajomych w mediach społecznościowych. Kolejne 24% czuje presję, by z urlopu wycisnąć absolutne maksimum.

- Legendarna walka o najlepsze miejsce przy basenie dzieli Polaków. Dla 36% z nas to pokaz braku kultury, który potwornie drażni, jednak 26% podchodzi do tego z przymrużeniem oka, uznając to za stały element naszego… wakacyjnego folkloru.
Praca jedzie z nami w walizce

Idealny urlop to taki, w którym szef zapomina o naszym istnieniu. Niestety, rzeczywistość rynkowa bywa brutalna. Tylko 33% pracujących ma całkowity i bezwzględny zakaz kontaktu z biurem podczas wypoczynku.
Reszta z nas zmaga się z mniejszą lub większą presją dostępności. U 27% badanych oficjalnie nikt nic nie wymaga, ale nieoficjalnie oczekuje się szybkiej odpowiedzi na „pilne” maile. Z kolei 24% wprost deklaruje, że podczas urlopu musi być pod telefonem. Nic dziwnego, że powrót do pracy bywa bolesny.
Syndrom powrotu (Post-Holiday Blues)

Aż 34% Polaków po powrocie do biura potrzebuje co najmniej tygodnia na adaptację i czuje głęboki smutek. Naszym największym źródłem lęku przed powrotem jest konieczność nadrobienia zaległości i legendarna „góra maili”, którą wskazuje 43% badanych.

Nic dziwnego, że podczas urlopu aż 34% z nas ucieka w bezpieczne fantazje o tym, żeby rzucić wszystko i przeprowadzić się w miejsce, w którym właśnie wypoczywamy, a 8% na poważnie przegląda wtedy lokalne portale z nieruchomościami!

A jak to wygląda u Was? Potraficie odciąć się od pracy i wyłączyć telefon na czas wyjazdu, czy jednak góra maili spędza Wam sen z powiek jeszcze przed spakowaniem walizki? Dajcie znać w komentarzach! 👇💬





















Odpowiedz
Wyświetl komentarze